Ojciec Chrzestny

Ojciec Chrzestny

Książka, o której każdy słyszał – tak zwany klasyk, legenda. Sięgnęłam po nią, żeby się przekonać, czy na prawdę zasługuje na miano rewelacyjnej. O ile dobrze pamiętam, to nigdy wcześniej nie przeczytałam żadnej książki o gangsterskiej tematyce. Wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać i podchodziłam do niej bez większego entuzjazmu. Nie zaskoczę Was na pewno, kiedy napiszę, że to Ona mnie zaskoczyła 😉 I nie chodzi już o sam fakt, że mnie „wciągnęła” i towarzyszyło mi przy jej czytaniu to przyjemne uczucie, kiedy chce się czytać całymi dniami, nie odrywając wzroku, a nawet kiedy kładzie się spać – to i tak w myślach są główni bohaterowie. Zadziwiła mnie moja reakcja, „objęcie” przeze mnie takiego, a nie innego stanowiska w konflikcie Michael – Kay. A mianowicie czytając, wkurzałam się na Kay, uważałam, że nie rozumie i nie wspiera swojego męża. To on był dla mnie bez wad, a Kay była „tą złą”. Jak to możliwe, że podczas czytania denerwowała mnie żona, która chciała, żeby mąż mówił jej prawdę, martwiła się o jego życie i pragnęła być z nim, bez strachu, że za plecami będzie czaił się morderca? Czy to takie dziwne, że Kay, kochając Michaela i nie potrafiąc go opuścić, chciała, by nie miał nic wspólnego z mafią? Nie. Składam więc ukłon w stronę Pana Puzo za to, że w tak niekontrolowany dla mnie sposób sterował moim nastawieniem. 😉

Reklamy

4 Komentarze (+add yours?)

  1. eM
    Mar 04, 2013 @ 20:15:42

    Co za długa przerwa!
    Swoją drogą nie sądziłam, że taka tematyka Cie wciągnie. 🙂

    Odpowiedz

  2. maniacalreader
    Mar 04, 2013 @ 20:23:17

    Mam nadzieję, że do tak długiej przerwy już nie dopuszczę!
    Dochodzę do wniosku, że wciągnąć może każdy typ książki, nigdy nie mów nigdy … 😉

    Odpowiedz

  3. SzukającSzczęścia
    Mar 19, 2013 @ 21:43:46

    przerwa była dość długa i z Twojej i z mojej strony:P wydawało mi się, że gustujesz w innym, że tak powiem repertuarze, ale jak widać „maniacalreader” nie kontroluje wybieranej tematyki, oby tak dalej 🙂 co do samej książki to wstyd przyznać, ale nie czytałam tego klasyka. Jednak myślę, że po Twojej krótkiej aczkolwiek treściwej recenzji chyba się do niej przekonałam 😛

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: