Jedenaście minut

Obrazek

Nie będę ukrywać, że Coelho do mnie nie przemawia. Podobno jestem wybredna, ale przecież nie każdy musi go lubić, prawda? 🙂

Kiedy przeczytałam, że jest to książka o młodej prostytutce, stwierdziłam, że może być szokująca. Lubię szokujące książki. Ta jednak taka dla mnie nie była, mimo iż zapowiadało się na prawdę ciekawie. Historia mnie zaintrygowała – dziewczyna jest młoda, więc pierwsze pojawia się pytanie, co przyczyniło się do tego, że podjęła tak drastyczne kroki w swoim życiu, do czego jest w stanie się posunąć, i jak potoczą się dalej jej losy.

Chwilami było wręcz nudno i monotonnie. Miało być o miłości i seksie, wyszło jakoś tak…za bardzo zagmatwanie. Ale taki jest Coelho i mnie się to nie podoba. Autor maksymalnie skupia się na tym, co dzieje się w głowie Marii. Zbyt mała ilość scen związanych z jej prostytuowaniem się powoduje, że książka traci na autentyczności (choć nie była to powieść na faktach, ale przecież taka historia mogła się zdarzyć). Dziewczyna poznaje chłopaka i zakochuje się w nim z wzajemnością. Jednak nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Zaskoczeniem jest, że nie ma happy endu „tak po prostu” – miłość, nowe życie, koniec z prostytucją. Coelho zagłębia się w psychologiczne aspekty całej tej sytuacji. Wygląda na to, ze Maria nie potrafi odnaleźć się w perspektywie związania się z mężczyzną i spróbowania „normalnego” życia.

Podoba Wam się taka analiza tego uczucia i problemu? Ja tym razem jestem na nie.

Reklamy

4 Komentarze (+add yours?)

  1. M.
    Mar 19, 2013 @ 23:21:08

    Muszę przyznać, że do mnie Coelho też nie przemawia…Nie miałam okazji przeczytać tej książki, aczkolwiek po krótkim jej streszczeniu, myślę że warto po nią sięgnąć.Zapowiada się ciekawie… Czekam tylko na wolną chwilę 🙂

    Odpowiedz

  2. K.
    Mar 20, 2013 @ 15:52:39

    Również miałam przyjemność przeczytać tą pozycję . Byłam nastawiona na coś porywającego i ekscytującego. Niestety nie odczułam wielkich emocji …Jednakże nie żałuje jej przeczytania, lecz także drugi raz bym po nią nie zasięgnęła 🙂

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: